S³onecznikowa turystyka

Dolina Vallouise we francuskich Alpach Wysokich

3 wrze¶nia 2010, godz. 23:05
ocena: brak | komentarze: brak
Vallouise to nazwa jednocze¶nie doliny i najwiêkszej miejscowo¶ci po³o¿onej w samym jej sercu. Miasteczko ma klimat przypominaj±cy nasze Zakopane, choæ jest niew±tpliwie sporo mniejsze. ¦rodkiem doliny p³ynie rzeka o niecodziennym kolorze. Nie wiem jaki minera³ nadaje jej takiej szmaragdowej barwy, ale jest to niew±tpliwie jaki¶ sk³adnik alpejskich ska³. Gdzie nie spojrzeæ wszêdzie widaæ ogromne góry otulaj±ce rozsiane po dolinie miejscowo¶ci. W Vallouise pe³no jest turystów i chêtnych do uprawiania sporów ekstremalnych, a nad g³owami ca³y czas lataj± szybowce i paralotniarze ogl±daj±cych Alpy z powietrza. Po wszystkich uliczkach miasta krz±taj± siê grupy turystów, a ruch samochodów wymusza specjaln± czujno¶æ.
Widok miasta Vallouise z Puy St. Vincent – wioski le¿±cej po drugiej stronie dolinyRó¿nice poziomów miêdzy s±siednimi wioskami czêsto siêgaj± kilkuset merów, ³atwo wiêc wyobraziæ sobie jak karko³omne podjazdy trzeba tam pokonywaæ w czasie podró¿y. Czasem szeroko¶æ drogi pozwala na przejazd tylko jednego samochodu, za¶ jednoczesny ruch w dwóch kierunkach mo¿liwy jest wy³±cznie na tak zwanych mijankach. Niezale¿nie jednak od trudno¶ci, wycieczka warta by³a wysi³ku, który wynagrodzony zosta³ przez cudowne widoki i oczywi¶cie niezwyk³e bogactwo zegarów s³onecznych.

Dolina Serre Chevalier we francuskich Alpach Wysokich

27 sierpnia 2010, godz. 13:26
ocena: 4,50 (2) | komentarze: 2
Zmieniony: 30 sierpnia 2010, godz. 23:07
Wizytówka Serre Chevalier - czerwony wagonik kolejki wje¿d¿aj±cy dawniej na najwy¿szy szczyt dolinyNa tegoroczne wakacje wybrali¶my sobie rejon najbogatszy na ¶wiecie w zegary s³oneczne, czyli Hautes Aples we Francji. A skoro rejon jest tak bardzo zasobny w zegary, konieczny by³ jaki¶ system – plan, wed³ug którego dotrzemy z aparatem do jak najwiêkszej ilo¶æ s³oneczników. Do tego dochodzi³ czynnik warto¶ci historycznej ogromnej czê¶ci zegarów, które powstawa³y tam przez kolejnych kilka stuleci zaczynaj±c od wieku XVI. Mapa doliny Serre Chevalier – warto zwróciæ uwagê na ¿ó³te szlaki turystyczne oznaczaj±ce trasy 'zegarowe' oraz na ikonki s³onecznika pokazuj±ce miejscowo¶ci najbogatsze w zegaryJako ¿e g³ównym ¼ród³em inspiracji do wybrania tego w³a¶nie kierunku by³a ksi±¿ka Jeana-Marie Hometa i Francka Rozeta "Candans solaires du Brianconnais", postanowili¶my odwiedzaæ górskie s³oneczniki zgodnie z systemem prezentacji z owej pozycji. W praktyce oznacza³o to podzielenie mapy okolicy na doliny, wzd³u¿ których zebra³y siê wszystkie mniejsze i wiêksze miejscowo¶ci, co stanowi³o wybór najbardziej oczywisty i naturalny.

Piwny zegar s³oneczny

26 sierpnia 2010, godz. 00:40
ocena: 4,00 (1) | komentarze: 2
Zegar s³oneczny dla mi³o¶ników z³otego napojuNasz wielki gnomonik Tadeusz Przypkowski nie zostawi³ po sobie ¿adnych ksi±¿ek traktuj±cych o zegarach s³onecznych, je¶li nie liczyæ kilku krótkich rozpraw i analiz (np. tablicy matematycznej Kopernika na Zamku w Olsztynie). Za to do dzi¶ podziwiaæ mo¿na kilkana¶cie s³oneczników jego dzie³a rozsianych po ca³ej Polsce. W latach 60. Przypkowski wpad³ na nowatorski pomys³ stworzenia niecodziennego zegara, którego wizerunek umie¶ci³ na... podstawce do piwa. S³u¿yæ to zapewne mia³o promocji napojów z browaru w Jêdrzejowie, a tak¿e samych zegarów s³onecznych. Wyczuæ tu mo¿na tak¿e wyj±tkowe poczucie humoru Przypkowskiego – to jakby mówi³ "Najpierw spokojnie wypij swoje piwo, a potem sprawd¼ czy aby nie pora wracaæ do domu. Je¶li dasz radê wyci±æ i skleiæ gnomon, to nadajesz siê na spotkanie ze swoj± lepsz± po³ow± czekaj±c± ju¿ w domu".

Brianconnais we Francji – wakacje w zegarowym raju

9 sierpnia 2010, godz. 23:59
ocena: 4,33 (3) | komentarze: 2
S³onecznikowe trofea przywiezione z wyprawy w Alpy: ksi±¿ki, przewodniki, pocztówki i... wisiorekProwincja Hautes Alpes, czyli Alpy Wysokie we Francji, to prawdziwy raj dla mi³o¶ników sportów zimowych, pieszych wycieczek po górach, wypraw rowerowych, sp³ywów pontonowych i wielu innych form aktywnego spêdzania czasu. Alpy to tak¿e zag³êbie produkcji serów wszelkiego rodzaju, koloru i... aromatu. Jest to wreszcie najwiêksze na ¶wiecie skupisko zegarów s³onecznych. Francja i bez tego obszaru przoduje w ilo¶ci s³oneczników na swoim terenie – zesz³oroczne podsumowanie informuje o ponad 25 000 zegarów, z czego a¿ 1500 znale¼æ mo¿na w³a¶nie w Hautes Alpes.

Zegary s³oneczne Tadeusza Przypkowskiego w Greenwich (cz. 2)

20 lipca 2010, godz. 13:37
ocena: 3,00 (1) | komentarze: brak
Tadeusz Przypkowski - autor serii zegarów s³onecznych w GreenwichPod koniec lat 60. ubieg³ego stulecia w Królewskim Obserwatorium w Greenwich zrodzi³ siê pomys³ na budowê serii zegarów s³onecznych, które mia³y ilustrowaæ rozmaite rodzaje linii godzinowych wystêpuj±ce na na¶ciennych s³onecznikach Anglii. W³adze zwróci³y siê do dr Tadeusza Przypkowskiego z pro¶b± o wykonanie stosownych wyliczeñ i projektów, na podstawie których pó¼niej zegary wykonano. Przypkowski uchodzi³ za ¶wiatowego formatu autorytet w temacie gnomoniki i naturalnym by³o, ¿eby to w³a¶nie jemu owo zadanie zleciæ. Trudno dzi¶ doj¶æ faktów bêd±cych przyczyn± wykonania zegarów z drewna, zamiast – jak zaplanowa³ Przypkowski – z marmuru. Wiadomo jednak, ¿e po kilku latach drewno uleg³o wp³ywom czêsto w Anglii mokrej pogody i ostatecznie wszystkie oprócz jednego zosta³y zdjête by nigdy ju¿ nie wróciæ na swoje pierwotne miejsca. Przedstawiamy kolejn± partiê historycznych s³oneczników Greenwich, które w tym istotnym dla dzisiejszego uk³adu ¶wiata miejscu zostawi³y nasz polski akcent.

Ze studiów nad instrumentarium astronomicznym Kopernika

14 lipca 2010, godz. 11:45
ocena: 2,50 (2) | komentarze: brak
Tablica astronomiczna wykonana przez Kopernika na Zamku w OlsztynieAutor przedstawia wykonane pod swoim kierunkiem w naturalnych wymiarach rekonstrukcje instrumentów astronomicznych, jakich Miko³aj Kopernik u¿ywa³ dla swych obserwacji, wyja¶niaj±c, i¿ zasadnicz± podstaw± do tych studiów i rekonstrukcji s± w³asne mniej lub wiêcej szczegó³owe opisy tych¿e instrumentów, zamieszczone przez Kopernika w dziele De revolutionibus orbium coelestium. Nie s± to przyrz±dy przez niego wynalezione, gdy¿ ich zasady teoretyczne powsta³y jeszcze w staro¿ytno¶ci i wszystkie by³y u¿ywane ju¿ przez Ptolemeusza oraz jego dawniejszych poprzedników (Hipparch, Eratostenes). Poza samym Kopernikiem trzeba by³o siêgn±æ i do ¼róde³ nieco starszych oraz wspó³czesnych, a tak¿e pó¼niejszych, chocia¿ te ostatnie ograniczaj± siê tylko do krótkiego okresu pokopernikowskiego, gdy¿ Kopernik by³ ostatnim z wielkich astronomów, którzy do swych obserwacji u¿ywali jedynie dawnego instrumentarium antycznego.

¦wiêtokrzyskie zegary tym razem bez s³oñca

28 czerwca 2010, godz. 15:50
ocena: 3,50 (2) | komentarze: brak
Zegar s³oneczny na dawnym cmentarzu w Wa¶niowieOstatnim razem nie uda³o mi siê zrealizowaæ wszystkich punktów wyprawy po zdjêcia zegarów s³onecznych regionu, wiêc postanowi³em dokoñczyæ to dzie³o w osobnym wypadzie. Jak siê okaza³o i ten cel sta³ nieco za daleko od zakresu moich mo¿liwo¶ci. Nowe wczepiane peda³y i specjalne buty rowerowe mia³y pomóc w je¼dzie i faktycznie pomog³y, jednak niewystarczaj±co, gdy¿ z ka¿dym kolejnym podjazdem miê¶nie stopniowo kapitulowa³y. W tym rejonie Góry ¦wiêtokrzyskie robi± ju¿ co chc±, a nie wszystkie drogi wybudowano w dolinach. Technika zatem nie na wiele siê zda³a – po przejechaniu 100 km niestety mia³em ju¿ kompletnie do¶æ i musia³em siê wycofaæ.

£owy u podnó¿a Gór ¦wiêtokrzyskich

14 czerwca 2010, godz. 22:11
ocena: 4,00 (2) | komentarze: 2
Tajemnica ukryta w tarczy zegara s³onecznegoW ostatni± sobotê wsiad³em z rowerem do poci±gu i pojecha³em ze Stolicy do Szyd³owca. Plan by³ taki, ¿eby objechaæ kilka okolicznych miast i wiosek, w których wed³ug naszego Katalogu powinny byæ zegary s³oneczne, i po wszystkim wróciæ do Warszawy z Kielc. Niestety planowanie palcem po mapie bywa zdradliwe, gdy¿ nie widaæ tam tych wszystkich mniejszych i wiêkszych kilometrów, które czaj± siê na drogach i tylko czyhaj± na naiwnego podró¿nika :) Wydawa³o mi siê, ¿e to trasa na jakie¶ 120-140km, ale gdy przejecha³em 90km i nadal nie by³o widaæ pó³metka, postanowi³em zawróciæ. Na szczê¶cie nie bez ³owieckich sukcesów na koncie.

Szukaj±c zegarów na Suwalszczy¼nie

8 czerwca 2010, godz. 20:32
ocena: 4,33 (3) | komentarze: 2
Suwa³ki: jedyny w swoim rodzaju s³onecznik w PolsceZapowiadana wcze¶niej weekendowa wyprawa w okolice Suwa³k dobieg³a koñca, a wszystkie cele zosta³y zdobyte. Muszê od razu powiedzieæ, ¿e rejony te okaza³y siê doskonale zagospodarowane – czyli odwrotnie ni¿ siê spodziewali¶my. Wraz z Zegarynk± oczekiwali¶my tam raczej piszcz±cej biedy i okien zabitych deskami.

Zegary s³oneczne Tadeusza Przypkowskiego w Greenwich (cz. 1)

6 maja 2010, godz. 22:37
ocena: 4,75 (4) | komentarze: 8
Zegary s³oneczne Przypkowskiego  na jednym z budynków  Obserwatorium Królewskiego w GreenwichWiele osób siê zgodzi, ¿e najciekawszy zespó³ zegarów s³onecznych istnia³ w Greenwich w latach 60. Wtedy to Narodowe Muzeum Morskie zleci³o wykonanie serii s³onecznych czasomierzy ¶ciennych, które mia³y ozdobiæ kilka po³udniowych i wschodnich ¶cian budynków dawnego Obserwatorium Królewskiego. Zadaniem tych zegarów by³o proste i obrazowe wyja¶nienie ró¿nych sposobów wykonywania s³oneczników. To tak, jakby wszystkie mo¿liwe rodzaje linii godzinowych towarzysz±ce z³o¿onym zegarom s³onecznym, odejmowaæ jeden za drugim i umieszczaæ na osobnych tarczach.

Kompas dla polskiej wsi okresu baroku

4 maja 2010, godz. 23:50
ocena: 4,00 (2) | komentarze: 2
Zmieniony: 5 maja 2010, godz. 21:32
Ilustracja z ksi±¿ki Jocoba KoebelaJu¿ w ¶redniowieczu podjêto w Europie pierwsze próby upowszechnienia zegarów s³onecznych – papie¿ Sabinian w 606 roku nakaza³ umieszczanie na ko¶cio³ach zegarów s³u¿±cych do regulowania porz±dku liturgicznego. Tereny dzisiejszej Polski w tamtym czasie zamieszkiwa³y s³owiañskie plemiona o w³asnym systemie wierzeñ, a papieski edykt w ¿aden sposób siê do nich nie odnosi³. Dopiero pod koniec pierwszego tysi±clecia plemiona te zjednoczy³ Mieszko I staj±c siê pierwszym królem nowego pañstwa, co przypieczêtowa³ przyjêciem przez Polskê chrztu. Wiele lat jednak minê³o, zanim ko¶ció³ sta³ siê integralnym elementem krajobrazu. ¦wiat chrze¶cijañski, który powsta³ na podwalinach Cesarstwa Rzymskiego, oznacza³ rozwój techniki i postêp cywilizacyjny. Mo¿na wiêc ¶mia³o powiedzieæ, ¿e mieli¶my na starcie pewne opó¼nienie w stosunku do po³udniowej i zachodniej czê¶ci Europy, gdzie do dzi¶ istniej± zabytki gnomoniczne dowodz±ce efektywno¶ci papieskiego edyktu. Jedyne na terenach polskich i zachowane do dzi¶ ko¶cielne zegary s³oneczne zobaczyæ mo¿na na ¶wi±tyni w Stró¿yskach.